piątek, 4 stycznia 2013

Pająk zaanimowany

Radioaktywny, nieograniczony, spektakularny i ostateczny - Człowiek-Pająk, komiksowy bohater, który na spółkę z Batmanem, wychowywał mnie od najmłodszych lat.
Nie czytałem zbyt wielu komiksów ze Spider-Manem, jednak kreskówka Spider-Man The Animated Series, była powodem dla którego nauczyłem się wcześnie wstawać. Ostatnio, podczas przerwy świątecznej, ogarnięty nudą i błogim lenistwem, postanowiłem przypomnieć sobie przygody bohatera mojego dzieciństwa.
Od czasów Spider-Man TAS powstały jeszcze trzy seriale animowane (W zasadzie cztery, ale próba obejrzenia abominacji zwanej MTV Spider-Man przerosła moje możliwości), opowiadające o przygodach Webslingera: Spider-Man Unlimited, będąca kontynuacją Spider-Man TAS, tę kreskówkę również pamiętam z lat dziecięcych, jednak ledwo; Spectacular Spider-Man z 2008 roku, prezentująca nieco inne podejście do historii Człowieka-Pająka; oraz powstała niedawno animacja Ultimate Spider-Man, korzystająca z popularności filmu Avangers.
 
Spider-Man The Animated Series (1994-1998)



O Spider-Man TAS nie potrafię powiedzieć złego słowa, częściowo przez sentyment, a częściowo dlatego że to cholernie dobra kreskówka. Animacja już się nieco zestarzała, jednak cały czas jest schludna i miła dla oka, zresztą jak w większości kreskówek z tamtego okresu. Poza tym mamy tutaj wiele naprawdę ciekawych historii, wliczając w to starcie z Venomem, przemianę Petera Parkera w Man-Spidera, kiedy to pajęcza strona jego natury przejmuje nad nim kontrolę, oraz świetny finał serii, w którym obserwujemy kilku Spider-Manów z równoległych wymiarów, walczących ze złym Spider-Carnagem (Spider-Manem połączonym z czerwonym symbiontem).
Serial ma bardzo pokaźną galerię łotrów, w której pojawiają się ci najbardziej znani przeciwnicy Webslingera, tacy jak Doktor Octopus, Zielony Goblin, czy Mysterio, oraz ci mniej znani, jak Spot, czy Morbius, a także przeciwnicy na co dzień uprzykrzający życie innym herosom, w tym Doktor Doom, Red Skull, czy pełniący w serii bardzo ważną rolę Kingpin.
Peter Parker jednak nie pozostaje osamotniony w swojej walce, często korzystając z pomocy innych superbohaterów między innymi X-menów, Fantastycznej Czwórki, Punishera, czy Iron Mana.
Jeżeli miałbym się do czegoś przyczepić, polskie tłumaczenie momentami prezentuje niezbyt wysoki poziom, a wiecznie zabawny Spidey od czasu, do czasu rzuca głosem Jacka Kopczyńskiego wyjątkowo czerstwe suchary. Natomiast zakończenie chociaż samo w sobie świetne, pozostawia wiele pytań i niezamkniętych wątków. Mimo tego, Spider-Man The Animated Series oglądałem z wielką przyjemnością jako mały szczaw i oglądam jako szczaw trochę większy.

Spider-Man  Unlimited (1999)



w Spider-Man Unlimited widzimy nieco już starszego Petera, który postanawia wyruszyć na obcą planetę zwaną Drugą Ziemią (Counter Earth), na poszukiwania Johna Jamesona, który poleciał ją zbadać, nie wiedząc jednak, że zabiera ze sobą na gapę Venoma i Carnege'a. Spidey ma tutaj nowy, zaawansowany technicznie strój, którego design byłby naprawdę w porządku, gdyby nie zupełnie niepotrzebna króciutka pelerynka powiewająca za nim. Drugą Ziemię zamieszkują "bestiamidzi", istoty będące hybrydami zwierząt i ludzi, stworzonymi przez rządzącego tamtejszym światem Wielkiego Ewolucjonistę. Zwykli ludzie są tam obywatelami niższej kategorii, zamieszkującymi przeludnione slumsy. Jameson i Spidey postanawiają więc im pomóc.
Serial niestety nie był zbyt długowieczny i przerwano jego emisję po jednym sezonie, nie emitując nawet ostatniego odcinka.
Animacja nie przypadła mi do gustu tak bardzo jak w poprzednim Spider-Manie, a fabuła wydaje mi się nieco zbyt udziwniona (nawet jak na serial bazujący na komiksie), mimo wszystko chętnie dowiedziałbym się, jak potoczyłyby się dalej przygody Człowieka-Pająka na równoległej Ziemi.

Spectacular Spider-Man (2008-2009)
 



Spectacular Spider-Man był dla mnie wielkim, pozytywnym zaskoczeniem. Na początku byłem bardzo zrażony do tego serialu, a to z powodu wyjątkowo brzydkiej animacji (chociaż nawet w połowie nie tak brzydkiej jak w MTV Spider-Man). Chociaż "brzydka", to raczej złe słowo, ta animacja po prostu nie pasuje, kojarzy mi się raczej ze starymi kreskówkami z Cartoon Network. Flash Thompson wygląda jak Johnny Bravo, a Rhino jak coś, z czym mogłyby walczyć Atomówki.
Poza tym, wszystko w Spectacular Spider-Man jest dopięte na ostatni guzik. Świetny Dubbing (z drobnymi potknięciami), ciekawa historia, różniąca się znacząco od tej ze Spider-Man TAS, oraz chwytliwy motyw przewodni (wiem, że to głupstwo, ale ten motyw na prawdę pozostaje w głowie).
W tej animacji,  twórcy położyli większy nacisk na życie prywatne Petera, oraz to w jaki sposób wpływa na nie fakt, iż jest on Spider-Manem, jednocześnie nie pozbawiając nas tego co w przygodach Człowieka-Pająka lubimy najbardziej, czyli akcji w dobrym stylu.
Tutaj Peter jest jeszcze w liceum, a jego superbohaterskie obowiązki często stawiają go w złym świetle, w oczach jego znajomych i przyjaciół, przez co młody heros cierpi katusze, zdaje sobie jednak sprawę z tego, że jego siła, to jego odpowiedzialność i musi pomagać ludziom.
W tej wersji przygód Spider-Mana pojawia się wiele postaci, dla których nie było miejsca w poprzednich. Głównie są to znajomi Petera ze szkoły, w tym Gwen Stacy i Liz Allen, dwie młode damy, do których nasz bohater na zmianę smali cholewki.
Pojawia się również wielu łotrów, twórcy jednak starają się nie powielać historii przedstawionych w Spider-Man TAS. Wyjątkiem jest starcie Spidera z Venomem, jest jednak ono pokazane w zupełnie inny sposób, a Peter i Eddie Brock, nie są tutaj rywalami, jak w starszej kreskówce, ale bliskimi przyjaciółmi.
Mimo wysokiej oglądalności, również i ten serial nie doczekał się długiego życia i został, ku niezadowoleniu fanów, anulowany po dwóch sezonach. 

Ultimate Spider-Man (2012-)



Najnowsza animacja o Człowieku-Pająka jest bardzo specyficzna i to z wielu powodów. Po pierwsze nie opowiada tylko o Spider-Manie, ale o całej drużynie młodych superherosów, którym Spidey przewodzi; po drugie, Spider-Man (podobnie jak jego towarzysze) jest tutaj agentem S.H.I.E.L.D. i jest wyposażony w całą masę gadżetów w tym "spider-cykl" i stalowy pancerz przypominający zbroję Iron Mana; po trzecie, przeciwnicy Spider-Mana różnią się tutaj diametralnie od swoich pierwowzorów; i w końcu po czwarte, ale nie najmniej istotne, jest to pierwsza adaptacja przygód Spider-Mana w której jestem w stanie polubić Mary Jane.
Wiele rzeczy jest z tą kreskówką nie w porządku, zaczynając od Spider-Mana jeżdżącego po budynkach motocyklem, poprzez czarnoskórego Nicka Fury (Samuel L. Jackson wymiata, ale to nie jest Samuel L. Jackson), aż po Venoma, stworzonego przez Doctora Octopusa, z krwi Spider-Mana.
Ultimate Spider-Man ma jednak swoje zalety. Przedstawia nam kilku mało znanych superbohaterów z uniwersum Marvela, konkretnie: White Tiger (Ava Ayala) - zwinna wojowniczka, czerpiąca swoją moc z niewielkiego amuletu; Iron Fist (Danny Rand) - wyszkolony w sztukach walki wojownik, który moc Żelaznej Pięści uzyskał po pokonaniu potężnego smoka Shou-Lao; Nova (Sam Alexander) - moc daje mu jego hełm (ciągle przez Petera wyśmiewany), dzięki któremu może, między innymi, latać i strzelać wiązkami energii; Power Man (Luke Cage) - w wyniku pewnego eksperymentu (w serialu w ogóle nie wspomnianego) uzyskuje nadludzką siłę i wytrzymałość.
Również wśród złoczyńców zobaczymy wielu takich, których we wcześniej wymienionych produkcjach nie uświadczymy, jak np. Zodiak, czy Frightful Four.
Jest to dobre i całkiem zrozumiałe rozwiązanie. Skoro mamy zupełnie innego Spider-Mana niż dotychczas, logicznym wyjściem jest dać mu zupełnie innych przeciwników.
Pojawiają się tutaj również starzy znajomi Webslingera, jednak różnią się oni znacznie od swoich pierwowzorów. Venom jak już wspomniałem nie pochodzi z obcej planety, a został stworzony przez Octopusa, natomiast Zielony Goblin, którego w oryginalnej wersji uwielbiam, tutaj nie jest kolesiem w masce, przypomina natomiast coś, co mogłoby wyjść z Mordoru. Nie przypadło mi to do gustu, rozumiem, że producenci serialu nie chcieli nam serwować trzeci raz tego samego, ale w takim razie dlaczego w ogóle wtryniają tutaj na siłę znanych przeciwników Spider-Mana, skoro mogliby pójść całkowicie w stronę prezentowania na ekranie tych mniej popularnych, których jest całe multum.
Co więcej w serialu mamy pełno niepotrzebnych, "zabawnych" wstawek,  prezentujących nam głównie myśli Spider-Mana, które wbrew zamierzeniom twórców raczej irytują niż bawią.
Ultimate Spider-Man jest odwrotnością Spectacular Spider-Mana, ma bardzo dobrą animację, kilka mało znanych, ciekawych postaci i w zasadzie nic poza tym. W zasadzie można pooglądać, ale jeśli już mamy zamiar marnować cenny czas na oglądanie kreskówek, polecałbym raczej zdecydować się na coś innego.



Chciałoby się rzec "za moich czasów...", jednak po pierwsze moje czasy wciąż trwają, po drugie kiedy powstało Spider-Man TAS, ja miałem rok, więc raczej kreskówek jeszcze nie oglądałem, a po trzecie Spectacular Spider-Man zdaje się być w wielu aspektach lepszy, niestety doczekał się tylko dwóch sezonów i został zastąpiony dużo słabszym Ultimate Spider-Manem. Zawsze jednak możemy zanurzyć się w oryginalne, komiksowe przygody Człowieka-Pająka, których są całe setki, ja mam taki właśnie zamiar.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz