środa, 4 września 2013

Jeszcze trochę o nowym Wiedźminie

Niedawno w sieci pojawił się kolejny trailer wiedźmina, który wygląda świetnie i na pewno rozbudził apetyt u fanów białowłosego mutanta, ale co z samą grą? Jak będzie wyglądał gameplay? Jak duży będzie świat? Czego dotyczyć będzie historia? Na te i kilka innych pytań odpowiada Konrad Tomaszkiewicz w tym wywiadzie.

Podoba mi się, że główna osi fabuły skupia się na postaci Geralta, a ingerowanie w wydarzenia polityczne będzie opcjonalne. Jak pisałem już wcześniej nieco obawiałem się otwartego świata w wiedźminie. Po prostu bałem się, że twórcy nie sprostają temu wyzwaniu. Jednak jeśli Angry Joe twierdzi, że lokacje tego wielkiego, otwartego świata są równie ciekawe i szczegółowe co lokacje w dwóch poprzednich "zamkniętych" Wiedźminach, to ja mu wierzę.
To co naprawdę mnie zainteresowało, to system wiedźmińskich zmysłów i polowania na potwory.
Już przy drugiej części twórcy zrozumieli, że polowanie nie sprowadza się tylko do odwiedzenia leża potwora i spuszczenia mu przysłowiowego łomotu. Wprowadzili na przykład pułapki, czy przynęty, jednak jak wynika z powyższego wywiadu, w "trójce" polowanie na potwory będzie rozbudowane do granic możliwości. Odnajdowanie informacji na temat zwyczajów, czy słabości poszczególnych bestii, tropienie ich po śladach, oraz ciekawe, dynamiczne walki "przypominające walki z bossami", do tego około osiemdziesięciu gatunków potworów, przy czym każdy ma swój unikatowy pakiet zachowań. Prawdopodobnie doprowadzi to do niemałej rewolucji w świecie komputerowych RPG, a na pewno podniesie ocenę nowego Wiedźmina o kilka oczek w górę.
Ciekawi mnie jak dokładnie będzie wyglądał wspomniany system wiedźmińskich zmysłów. Podejrzewam coś na zasadzie trybu detektywa z Arkham City i Arkham Asylum, chociaż mam nadzieję, że nie będzie to tryb, który da się włączyć i wyłączyć (w końcu to zmysły), ale że będzie "uruchamiał" się sam reagując na otoczenie i te jego elementy, do których wiedźmińskie zmysły można zastosować.
Jednak Wiedźmin, to przede wszystkim fabuła, oraz wspaniały, żywy, "prawdziwy" świat. Jeżeli twórcy skopią te dwie kwestie, nie pomoże im nawet najlepszy gameplay i grafika.

Na chwilę obecną zdaje się, że Wiedźmin 3 nie może zawieść. Chociaż "dwójka" nie była do końca tym, czego oczekiwałem, mocno wierzę w to, że CD Projekt nie pozwoli sobie na żadną wpadkę przy produkcji zwieńczenia tej wspaniałej trylogii. Przyjdzie nam przekonać się o tym dopiero w przyszłym roku, ale ja już wiem, że muszę zrobić na półce miejsce na edycje kolekcjonerską trzeciego (i miejmy nadzieję ostatniego) Wiedźmina.




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz