(Meph wyjechała na wakacje, więc może uda mi się przynajmniej częściowo dogonić ją w liczbie notek.)
Original War to gra ciekawa z wielu powodów. Już sama
historia gry, chociaż na początku może wydawać się nieco głupkowata, jest
całkiem wciągająca i przede wszystkim nietypowa. Gra prezentuje nam obraz wojny
między Ameryką i ZSRR toczącą się dwa miliony lat temu na terenie obecnej
Alaski i Syberii.
Pytania "jak?" i "dlaczego?" same cisną
się na usta, już spieszę z wyjaśnianiem. Otóż w trakcie pierwszej wojny
Światowej na terenie Syberii niejaki pułkownik Emerson odkrywa tajemnicze,
bardzo stare urządzenie. Urządzenie nazwane EON zostaje przetransportowane do
USA i tam, po niespełna dziewięciu dekadach amerykańscy naukowcy odkrywają, że
mają przed sobą najprawdziwszy wehikuł czasu. Niestety nie jest to ni TARDIS ni
DeLorean, więc i jego funkcje są dosyć ograniczone. Jak się okazuje EON potrafi
jedynie cofać w czasie, w dodatku tylko o około 2 miliony lat, co więcej bez
możliwości powrotu. Nikt normalny nie wyruszyłby w taką wycieczkę bez dobrego
powodu. Na szczęście Amerykanie odkrywają bardzo potężny surowiec na terenie
Syberii i siląc się na oryginalność (pewnie stąd nazwa gry) nazywają go
syberytem. A ponieważ w Rosji od pewnego czasu, przynajmniej oficjalnie panuje
demokracja, zamiast wypowiadać Rosjanom wojnę, rząd amerykański wykazując się
sprytem postanawia wysłać część swoich żołnierzy do czasów kiedy Syberia i
Alaska były połączone i najzwyczajniej w świecie przenieść Syberyt na Alaskę.
Wszystko wskazuje na to, że im się udało, gdyż w równoległej
wersji teraźniejszości radzieccy uczeni na terenie Alaski (trochę mnie
zastanawia czemu Amerykanie odkrywają surowce na Syberii, a Rosjanie na Alasce)
odkrywają surowiec zwany Alaskitem, oraz urządzenie, które nazywaja
Czasoprzestrzennym Aparatem (w skrócie CZAPA). Rosjanie dochodzą do wniosku, że
zostali przez złych kapitalistów okradzeni (i w gruncie rzeczy mają rację),
więc wysyłają swoich żołnierzy, aby odzyskać to co radzieckie.
Mamy więc już fabularne podstawy gry. Original War, jak już
można się domyślić oferuje nam dwie kampanie. Każda z nich zawiera po
piętnaście misji, a przy dziesiątej dostajemy możliwość dołączenia do Przymierza, co daje nam
dodatkowych pięć zadań. W sumie mamy więc 35 misji w dwóch kampaniach. To
całkiem sporo, co więcej w większości z nich poza celem głównym, mamy oczywiście
również cele poboczne, za które zdobywamy medale (po 3 w każdej misji, plus
odznaczenie za przejście całego zadania bez wczytania gry), które nie dają nam
nic poza satysfakcją, ale za to ładnie to wygląda w ekranie kampanii, gdy przy
każdym zadaniu mamy komplet medali. W Original War poza Rosjanami i Amerykanami pojawiają się
również wspierani przez niemieckich najemników arabscy ekoterroryści chcący
zniszczyć złoża syberytu i chociaż można ich wybrać w internetowych potyczkach,
nie doczekali się oni własnej kampanii, a szkoda, bo arabskie technologie takie
jak miotacze ognia, czy moździerze sieją postrach wśród wojsk amerykańskich,
oraz radzieckich i to nie bez powodu.
Original War to RTS i jak w każdej strategii czasu
rzeczywistego mamy tutaj do czynienia z surowcami. W OW mamy ich trzy rodzaje:
ropa naftowa, syberyt, o który toczy się pierwotna wojna, oraz skrzynie, czyli
paczki z zaopatrzeniem wysyłane z przyszłości. Z pomocą dostępnych surowców
budujemy budynki i pojazdy, oraz badamy nowe technologie, czyli to co w RTSach
lubimy najbardziej. To co podoba mi się w Original War, to brak możliwości
"szkolenia" kolejnych jednostek. W każdej misji mamy niewielką grupkę
żołnierzy, każdy z nich ma nazwisko, niektórzy nawet charakter, a kiedy
umierają, umierają na zawsze i nie ma możliwości ich zastąpienia. Mamy tutaj
również niewielkie elementy RPG gdyż nasi ludzie, w zależności od wyposażenia
jakie otrzymają mogą być żołnierzami, naukowcami, mechanikami, lub inżynierami.
Każdy z nich może zdobyć maksymalnie 10 poziomów umiejętności w każdej z tych
dziedzin, dzięki czemu bardziej efektywnie wykonują swoje zadania. W każdej
kampanii mamy postać będącą naszym "bohaterem", w kampanii amerykańskiej jest
to żołnierz John Macmillan, w rosyjskiej zaś Jurij Iwanowicz Gorki będący
mechanikiem. Mechanicy zajmują się jak można się domyślić budową pojazdów, i chociaż
brakuje mi tutaj takich rzeczy jak jednostki wodne i powietrzne, szeroki wachlarz
dostępnych rodzajów uzbrojenia, podwozia, czy nawet silników w pojazdach
lądowych świetnie nam to zrekompensuje.
Historia wojny między Stanami Zjednoczonymi Czasów Plejstocenu,
a Związkiem Prehistorycznych Republik Radzieckich to historia którą warto
poznać. Chociaż gra ma kilka wad, jak brak arabskiej kampanii, czy czasem nieco
zbyt skąpa inteligencja naszych żołnierzy, oraz największa bolączka tej gry,
czyli brak możliwości potyczki z komputerem, zapewni rozrywkę na wiele godzin
każdemu fanowi gier strategicznych dzięki wciągającej fabule, umiejętnie
wplecionym elementom RPG, rozbudowanemu trybowi konstrukcji pojazdów, ciekawym
postaciom, et cetera. Grę raczej ciężko będzie zdobyć w legalny sposób, ale
można próbować, a jeśli się nie uda, jedynym rozwiązaniem pozostaje
thepiratesbay, albo chomikuj. Jeśli ktoś nie chce kupować kota w worku,na
youtube można znaleźć wiele filmów „let’s play” z Original War, w tym sporo po polsku.
Pozostaje mi tylko zachęcić do zapoznania się z tą ciekawą strategią i życzyć miłego
grania. Na koniec jeszcze "Biuletyn Armii Czerwonej", czyli jeden z filmowych przerywników w kampanii rosyjskiej:



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz